wtorek, 14 stycznia 2014

Nieco spóźnione podsumowanie 2013!

Cześć pyszczki!
Jestem tutaj dziś, żeby podsumować ostatni rok mojego życia. Wiem, że to trochę późno, bo minęły już 2 tygodnie 2014, ale lepiej teraz niż w ogóle:)

Ten rok minął mi pod hasłem "ZMIANY". Kiedy patrzę na to wszystko z perspektywy czasu, dalej jestem pod wrażeniem, że udało mi się w końcu zebrać w sobie i zrobić tyle ważnych (oczywiscie dla mnie) rzeczy.

Zacznijmy tak jak trzeba, czyli od samego początku... Sylwester 2012, Nowy Rok, oczywiście urodziny, nowe postanowienia... W sumie kiedy je spisywałam nie smialam nawet myśleć, że tak wiele z nich uda mi się wypełnić. Co by nie powiedzieć, początek roku był naprawdę udany, bez zbędnego szaleństwa, powitany z Kasią. Teraz jak patrze na zdjęcia, to chce mi się tylko śmiać, ale i tak się z Wami nimi podziele. A co mi tam!

Następnym wydarzeniem jakie zapadło mi w pamięć, było kupienie wymarzonego laptopa, na którego sama dałam radę zebrać pieniądze- tym sposobem jedno postanowienie z listy mogłam odznaczyc jeszcze przed końcem stycznia. Oczywiście ten zakup miał duży wpływ na to co działo się później, bo bez niego najprawdopodobniej bym teraz tego nie pisała xdd
Pierwsze sesje słodkich fotek zrobione z cyberlinkiem;X Boże, jeszcze wtedy całowałam żelki ;_;


Kolejny przystanek to założenie konta na asku, niby nic, a od tego czasu siedzę tam codziennie i nie mogę się uwolnić. Serio, to strasznie wciągający portal, ale chyba nie załuję tego, że tak bardzo się wciągnęłam.
Skrin co prawda nie z mojego aska, ale niestety początków ze swojego już nie odzyskam:)

W czasie ferii stało się też coś innego. Dzięki Ciołkowi udało mi się wypełnić kolejne postanowienie- zapisałam się na lekcje wokalu. Nie dość, że zaczęłam robic to co kocham, to jeszcze trafiłam do świetnego zespołu, w którym poznałam wiele wyjątkowych osób.


Następnym fajnym wspomnieniem w tamtego roku jest dla mnie chyba dopiero wycieczka klasowa w maju. Było mega super, w sumie jak zawsze z klasą- mogę szczerze powiedzieć, że trafiłam na najlepszych ludzi :) Praga, Karpacz, Skalne miasto- tak naprawdę nie ważne dokąd, ważne ze z nimi.


Co dalej? Czerwiec, poczatki lata, zakończenie roku szkolnego, upragnione wakacje.. Nawet nie wiem na czym sie skupić bo od tego momentu zacznie sie dziać naprawdę sporo...
Może teraz kilka zdjęć z początku czerwca:

Koniec roku szkolnego? KOLEJNE POSTANOWIENIE SPEŁNIONE! Udało mi się wyciągnąć średnią powyżej 4,75! Niestety paska na świadectwie i tak nie zobaczyłam, przez świerzbiące rączki i niewyparzony język, ale i tak było warto walczyć!

Teraz doszliśmy do największego przełomu. W końcu zaczęłam biegać i ćwiczyć, zgubiłam kilka kg, zaczęłam lepiej wyglądać, lepiej się czułam, a co najwazniejsze- wcale nie robiłam tego wszystkiego z przymusu, z czasem polubiłam wysiłek fizyczny i chyba z tego cieszę się najbardziej:) +oczywiście następne postanowienie zaliczone!


Dużą część wakacji spędziłam w Holandii o czym juz wiecie, bo własnie tam postanowiłam, że zacznę prowadzić bloga.


Po powrocie stwierdziłam, że nadszedł czas na kolejną zmianę, więc zapisałam się na siłownie i... ściełam włosy, które zapuszczałam od ponad dwóch lat. Obie decyzje byly trafne, siłownia po pewnym czasie stała się moim drugim domem, a włosy... według mnie pasowały mi zdecydowanie bardziej.


Wrzesień i październik? bardzo leniwie, nic się nie działo. Za to w listopadzie zostałam...OKULARNICA XDDDD 
(zdjęcie prosto z insta, jakby ktoś chciał być "na bieżąco")


No i u schyłku roku chyba ostatnia poważna zmiana. W grudniu-jak pewnie zauważyliście po ostatnim poście- zmieniłam pokój. Remont, który wydawał się taki powierzchowny i niewymagajacy duzej ilosci pracy bardzo rozciągnął się w czasie, ale w końcu się udało. Mam swoją przestrzeń do kręcenia hula-hopem, piękną szafę, wszystko takie jak chciałam! (tutaj zapraszam jeśli kogoś interesuje wycieczka z kamerka po całości xd)


W ten sposób zakończyliśmy mój szybki review roku 2013. Sylwestra spędzilam w tym roku samotnie, na karaoke party, ale i tak uważam go za udanego. Oczywiście w tamtym roku było też mnóstwo innych ważnych wydarzeń, ale musialam to wszystko chociaż trochę okroić, bo i tak wyszło MEGA długo.

Na ten rok też ustaliłam sobie kilka postanowień. W końcu skoro w tamtym poszło mi tak dobrze, to czemu nie?  Przede wszystkim, mam zamiar zrzucić jeszcze kilka kilogramów i jestem prawie pewna ze uda mi się to zrobić. Chciałabym też przeczytać wszystkie części z serii "Pieśń Lodu i Ognia" (przez serial bardziej znane jako "Gra o tron"), ale co do tego nie jestem juz taka pewna, bo niestety straciłam zapał do czytania po obejrzeniu serialu ;_; SAMA ZROBIŁAM SOBIE SPOILER.
Haaaa, na karteczce kolejny punkt to "średnia 5,0", już w tym momencie wiem, że podołam... po prostu pisząc to nie wiedziałam, że już na pierwszy semestr będę malusieńki kroczek od celu xd
Zapisałam też, że powinnam częściej pisać tutaj, ale jakoś nie mogę się zabrać do realizacji ;_; Nie mówie nie- będę się starać :*

Mam nadzieję, że chociaz jedna osoba ucieszy się z tego, że coś dodaje. Pisałam ten post 2 godziny i mówie wam to tylko po to, żebyście wiedzieli, że to nie przychodzi "od tak".

Ziomeczki- powodzenia w realizacji waszych postanowień! Lovki, na mnie juz pora :***


6 komentarzy:

  1. Łał :D Powodzenia w realizowaniu kolejnych postanowien :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna osoba na pewno cieszy się, że coś dodajesz - JA! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post, naprawdę miło się go czytało :) +podziwiam za silke i samozaparcie i życzę dalszych sukcesów!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. super post! Ogólnie fajnie czyta się Twojego bloga i ogląda zmiany jakie zachodzą w Tobie i Twoim życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś świetna! Super podsumowanie. Oby więcej notek

    OdpowiedzUsuń