piątek, 18 kwietnia 2014

Jak przygotować się do pierwszej wizyty na siłowni #2

Dobra, teraz kontynuujmy poprzedni post.
Co zabrać ze sobą na siłownie? Przede wszystkim jakieś ubranie do ćwiczeń. Zacznijmy od jego najważniejszej części- butów.

Najpierw to czego osobiście nie polecam. Trampki nie są dobrym obuwiem do ćwiczeń. Mają bardzo grubą, twardą i nieplastyczną podeszwę. Ponadto nie są ani troche wyprofilowane w środku, słabo amoryzują uderzenia o podłoże. Podsumowując: trampkom mówimy zdecydowane nie.

Teraz 3 typy butów, które świetnie nadają się do fitnessu, cwiczen cardio takich jak bieganie, jazda na rowerku, jak i do typowych siłówek.

Pierwsze typ to buty z podeszwa wypelniona powietrzem. Ja mam tutaj znane wszystkim Air max'y 90, ale z tego co się orientuje reebok też produkuje buty takiego typu. Fajna amortyzacja, podeszwa jest świetnie wyprofilowana do biegania, jednak one jakoś nie skradły mojego serca. Uważam, że lepiej sprawdzają się do użytkowania codziennego.

Drugie mają podeszwę wykonana z pianki. Tutaj akurat Nike Steady IX- moje ulubione buty na siłownie. Czemu akurat te? Są idealnie dopasowane do mojej stopy, nie ruszają się podczas biegania, w miarę elastyczne, ale nie przesadnie. Nie umiem tego opisać, ale czuje się w nich mega komfortowo i pasuja mi jak  żadne inne.

Trzecie to buty z Lidla, które mają podeszwę złożoną z 3 warstw, miedzy innymi warstwy żelowej. Kupiłam je już jakiś czas temu i używam ich dość rzadko. Są bardzo wygodne, elastyczne, w miare dopasowane... W sumie mają wszystko czego potrzebuję od butów do ćwiczeń... Myślę, że nie noszę ich po prostu dlatego, że znalazłam już swoich ulubieńców.

Okej, myślę, że buty możemy już odznaczyć z listy. Teraz może przejdźmy do spodni i bluzek. Generalnie- możecie ubrać tak naprawdę wszystko, ważne żeby było wam wygodnie.

Mimo wszystko, jeśli mówimy o górnej część ubioru, ja odradziłabym wszelkie bluzki z rękawem długim, bądź 3/4. Dlaczego? Na siłowni jest gorąco jak w piecu, w długim rękawie można się ugotować!


Nie przesadzajcie też w drugą stronę. Jest gorąco-ok, ale to nie znaczy ze trzeba ćwiczyć w samym topie :)

Co zatem będzie dobre? Wszystkie bluzki na ramiączkach i z krótkim rękawem. Pierwszą- różową kupiłam w h&m za 10 zł, nie mam pojęcia skąd pochodzi druga, wiem tylko, że jest zrobiona z idealnego materiału, który świetnie przepuszcza powietrze.






Myślę, że spodnie nie są dla nikogo problemem, możecie ubrać jakie tylko macie ochotę- krótkie, długie, obcisłe, luźne, to zależy od was. Ja najbardziej lubie szerokie dresy, ale jest w nich naprawdę gorąco, dlatego zainwestowałam gruby hajs(30 zl) w legginsy do ćwiczeń z Biedronki. Może nie jest to idealne rozwiązanie dla osób z takimi nogami jak moje, ale na silowni 3/4 kobiet się tak nosi i nikt nie zwraca na to uwagi. (dresy h&m ok 50 zl)













Do tego wszystkiego przydałoby się też mieć stanik sportowy, ja mam 2, oba z kapphala, ale z tego co wiem w h&m też są spoko i nie sa za drogie.








Jeśli chodzi o ubranie- myślę, że temat jest wyczerpany.

Teraz pytanie, co zabrać ze sobą? Wg mnie niezbędnik na siłownie składa się z małego ręczniczka, którym możecie sobie wycierać twarz, lub położyć go na macie podczas zajęć, butelki wody- chyba nie muszę mówić czemu, telefonu i słuchawek, bo po prostu lubie słuchać swojej muzyki podczas biegania, ta która leci na sali nie zawsze do mnie trafia.


Ja chodzę na siłownie wieczorem, więc nie myje się tam. Nie odczuwam potrzeby, żeby robić to tam, skoro za 15 min będę mogła zrobić to w domu, jednak jeśli wy macie na to ochotę oczywistą sprawą jest, że powinniście wziąć też większy ręcznik i jakiś żel pod prysznic.

To chyba byłoby na tyle, jeśli macie jeszcze jakieś pytania- piszcie na dole. Przepraszam, że tak długo zbierałam sie do publikacji tego posta, ale byłam pewna, że zostało mi jeszcze strasznie duzo do napisania, a kiedy dziś tu weszłam okazało się, że brakuje jednego zdjęcia i zakończenia :/

5 dni do egzaminów.... trzymajcie za mnie kciuki, mam nadzieję, że dam radę :D

Tymczasem życzę wam wesołych świąt, najedzcie się w niedziele na drugą połowę roku! (oczywiście na pierwszą najedliśmy się w wigilię :D). Buźka :*

1 komentarz:

  1. Świetny post :) pisz więcej i częściej! I pokaż może jakieś przykładowe ćwiczenia siłowe, zrób foto z siłki <3

    OdpowiedzUsuń