Nowy miesiąc oznacza dla mnie nowe cele, ale teraz nie będę o tym pisać, bo w koncu tytuł mówi, ze to podsumowanie września, a nie plany na październik.
Ten miesiąc minął mi pod hasłem "rutyna". Starałam się robic wszystko, zeby dobre nawyki weszły mi w krew. Czy mi sie to udało? Myślę, że tak, teraz pora tylko to utrwalać no i napisać wam co konkretnie robiłam.
Zacznijmy od tego, na czym zależało mi najbardziej i miałam najwięcej wątpliwości, czy uda mi sie to pogodzić ze szkoła. Oczywiście mam na myśli siłownie. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że siłownia nie jest pożeraczem czasu. Jest, ale od kiedy chodzę na nią w miarę regularnie, przezwyczaiłam się już do tego trybu życia. Znów padnie pewnie pytanie, co tak naprawdę tam robię. Na początku ograniczałam się do ćwiczeń w obrębie samej siłowni, ale ostatnio poszłam o krok dalej i postanowiłam, że przynajmniej 3 razy w tygodniu będę brała udział w jakiś zajęciach fitness. Najcześciej mój wybór pada na TBC, o którym pisałam już wcześniej, ABT połączone z rozciąganiem, czyli ćwiczenia wzmacniające brzuch, uda, pośladki i ręce i zumbę. Raz wylądowałam nawet na latino, ale tylko dla towarzystwa. Wkręciłam się w to i moje obawy, dotyczace tego, czy bedę chodzić na silownie zniknęły.
Następną rzeczą, która dla niektórych może nie mieć znaczenia, jest pielęgnacja ciała. Zawsze lubiłam wszelkie masła, balsamy, kremy itp, ale jakoś nigdy nie pamiętałam, ze powinnam ich używać codziennie. Teraz starałam się to robić. Było to ciężkie zadanie, bo od jakiegoś czasu używam tego zabojczego serum rozgrzewającego, które daje na skórze uczucie siedzenia w wannie z wrzątkiem, ale jakoś dałam radę i chyba powoli przezwyczajam się do tego strasznego pieczenia, którego za nic nie nazwałabym ciepłem xdddddddddd (dla tych którzy nie czytali notka o serum do ciała jest TUTAJ)
Zaczęłam też pić czystą czerwoną herbatę. Jakiś anonimek na asku mi to polecił i stwierdziłam, ze w sumie to zadnie nie wymaga ode mnei dużo, bo herbatę i tak lubię i będę ją pić, więc nie zrobi mi róznicy, jeśli codziennie wypije dodatkowo jeden kubek gorzkiego pu-ehr. Na początku to nie było przyjemym doznaniem, bo musicie wiedzieć, ze czerwona herbata ma dość specyficzny, ziemisty (?) smak, ale po jakimś tygodniu zupełnie się do niego przezwyczaiłam. Na razie nie zauważyłam żadnych specjalnych efektów, ale nie poddaje się, do tego trzeba czasu, więc będę pić dalej!
Niestety znów zaczęłam jeść słodycze, z czego nie jestem ani troche dumna ;_; Już postanowiłam, ze w pazdzierniku to zmnienie, wiec pozostaje mi tylko wiara w to, ze mi sie uda.
Znalazłam SUPER krem do twarzy! Coś, czego szukałam już od jakiegoś czasu. Potrzebowałam czegoś, co będzie jednocześnie antybakteryjne, nawilzające i matujące. Może się wydawać, ze te 3 cechy się wykluczaja i nie da rady odnaleźć ich wszystkich w jednym produkcie, ale jednak mi się udało. Mówie teraz o kremie firmy Garnier, który nazywa się Pure Active i można go zakupić w drogerii Natura. Krem jest dla mnie idealny pod wszystkimi względami zaczynając od opakowania i kończąc na zapachu. Sprawdza się na noc i dzień, jest bardzo lekki, dobrze matuje skóre i nie klei się. Mi bardzo pasują kosmetyki z Garniera, używałam już wiele produktów takich jak żel do mycia twarzy, maseczki, peelingi, korektor, krem bb, a nawet szampon do włosów i odżywka. Wszystkie sprawowały się jak należy, ale jakoś mnie to nie dziwi. Nie oszukujmy się, to tak naprawdę tańsza wersja L'Oreal, dowod na to widnieje na kazdym opakowaniu kosmetyków Garnier.
We wrześniu obejrzałam też pare filmów wartych polecenia, głownie mam na myśli horrory, bo chyba tylko takie oglądałam xd
Pierwszy to "Bez litości 2". Kiedyś pisałam na asku, że bardzo lubię pierwszą cześć tego thrillera, więc kiedy tylko zoabczyłam, że jest druga, odrazu się na nią rzuciłam i uważam, ze jest chyba jeszcze lepsza od pierwszej. Uważam, że jest zdecydowanie bardziej logiczna i w sumie to fabuła jest też mniej oklepana. Niemniej polecam obie, oczywiście osobom które lubią taki gatunek filmów.
Drugi to "Naznaczony". Do obejrzenia tego filmu skłonił mnie fakt, ze teraz w kinach jest grana jego druga część i zamierzam się na nią wybrać. Myślałam, ze to będzi ekolejny nudny film o egzorcyzmach i nie wniesie nic nowego do mojej listy obejrzanych filmów, ale pozytywnie się zaskoczyłam. Był świetny! Trzymał w napięciu, ale nie nudził, fabuła bardzo ciekawa i wciągająca, zostawiająca niedopowiedzenia, przez ktore film siedzi w głowie nawet kilka dni po obejrzeniu. Z tego co sie orientuję, druga część jest kontytuacją pierwszej, wiec kilka sytuacji powinno się wyjaśnić, ale ja już nie mogę się doczekać!
Z filmów chcialam polecić chyba tylko te dwa, ale wspomnę też o serialu, który uwielbiam i tak się składa, że we wrześniu zaczął się nowy sezon!! Mam na myśli "2 broke girls". Oglądanie tych 20 minutowych odcinków i czekanie na nie sprawia mi taką przyjemność, że to aż śmieszne xdddd Serdecznie polecam, oglądałam wiele seriali, ale tylko ten sprawia, że siedze i ryję się cały wieczór.
I to by było chyba na tyle. Mam nadzieję, ze pazdziernik zleci mi tak szybko jak wrzesień i będzie tak samo fajny. Teraz się z wami żegnam i lecę na siłownie, a wy napiszcie mi w komentarzac, co wam sprawiło najwieksza przyjemnosc we wrześniu :)





który film podobał Ci się bardziej: naznaczony czy obecność? :)
OdpowiedzUsuńwłaśnie wróciłam z kina, bylam na 2 czesci naznaczonego. jesli mialabym robic ranking to na pierwszym miejscu naznaczony, potem obecnosć i dopiero potem naznaczony 2
UsuńCzytałam żeby czerwona herbata zaczęła działać trzeba pić od 2-3 do 5 filiżanek dziennie. Nie zrażaj się na prawdę jest bardzo dobra po jakimś czasie. XD I moim zdaniem rzeczywiście działa.
OdpowiedzUsuńno wiesz, ja pije z kubka, ktory ma prawie 400 ml, wiec mysle ze to zalatwia porcje 2-3 filiżanek :D
Usuń